Plaża od strony otwartego morza na Półwyspie Helskim. Fot. Marcin Maziarz
Plaża od strony otwartego morza na Półwyspie Helskim. Fot. Marcin Maziarz
Rodzinne podróże

5 rodzinnych miejscowości na polskim wybrzeżu

Wakacyjny wyjazd nad morze, to w polskiej kulturze podróżowania jeden z elementów stałych. W tym momencie lekturę skończyli miłośnicy gór… 😉 Ale to element tym bardziej stały, im mniejsze dzieci. Przynajmniej w naszej części kraju. Najważniejsze kryteria wyboru? Czysta plaża (dobrze, gdyby była szeroka) i trochę atrakcji pozaplażowych, na wypadek znudzenia przerzucaniem piasku (ewentualnie nagłego załamania pogody). Plus coś, co można pokazać trochę starszym dzieciom w ramach poznawania świata. Jeżeli od lat jeździcie w to samo miejsce, może fajnie pomyśleć o odmianie? A jeżeli czeka was pierwszy rodzinny wyjazd – uwierzcie – dziecko zmienia postrzeganie zarówno samej plaży, jak i całych nadmorskich miejscowości. Błędy w wyborze nieświadomie popełniał każdy z nas. Jak je ominąć? Oto subiektywna lista pięciu najlepszych kierunków na polskim wybrzeżu dla rodzin z dziećmi.

Tekst ukazał się w pierwszym numerze Rodzinnego Magazynu67 (15 czerwca – 14 sierpnia 2019 r.).

Kołobrzeg

Latarnia morska w Kołobrzegu. Fot. Marcin Maziarz
Latarnia morska w Kołobrzegu. Fot. Marcin Maziarz

Oczywista oczywistość. Trzy godziny z jednym przystankiem i jesteście nad morzem. Kołobrzeg ma ponad 10 kilometrów plaż. Choć długość trzech oficjalnych kąpielisk wynosi 700 metrów, to na całej szerokości miasta plaże są po prostu czyste, bo często sprzątane. Ale Kołobrzeg to nie tylko plaże, ale także sporej wielkości miasto – ma ponad 45 tysięcy stałych mieszkańców, dzięki czemu żyje przez cały rok. W sezonie wakacyjnym zapewnia szeroką gamę rozrywek dla całej rodziny: muzea i wystawy (również sezonowe), wiele interesujących obiektów do zwiedzania i pięknie utrzymane tereny spacerowe. Z portu można wybrać się w rejs statkiem pirackim, kutrem torpedowym albo statkiem turystycznym, a gdyby Kołobrzeg miał się wam znudzić, to można od niego odpocząć na Bornholmie, dokąd funkcjonuje regularne połączenie żeglugowe.

Ustka

Syrenka w Ustce. Fot. Marcin Maziarz
Syrenka w Ustce. Fot. Marcin Maziarz

Piękny port, urocza starówka i prawdopodobnie najpiękniejsze plaże w Polsce – tak w skrócie można opisać Ustkę. Tamtejsze plaże naprawdę robią wrażenie: są bardzo szerokie, a piasek jest jasny i bardzo drobny. Jeżeli jeszcze nie byliście – na pewno was zachwycą, szczególnie ta mniej uczęszczana po zachodniej stronie portu. Atrakcją dla dzieci jest też port i znajdujące się przy nim Bunkry Blüchera ze stałymi wystawami militarnymi. Ale to, co dzieciakom podoba się najbardziej, to ruchomy most uruchamiany co godzinę na 20 minut. Serio, mogą to oglądać w nieskończoność. Nie zrozumiesz… Sporo pozaplażowych atrakcji znajdziecie na starówce.

Świnoujście

Wejście do portu i wiatrak w Świnoujściu. Fot. Marcin Maziarz
Wejście do portu i wiatrak w Świnoujściu. Fot. Marcin Maziarz

Szerokie plaże to główny atut Świnoujścia, który wynagrodzi dłuższą drogę i oczekiwanie na przeprawę promową. Szczęśliwie tę ostatnią najmłodsi są skłonni traktować również jako atrakcję… A kiedy przeprawicie się już na zachodni brzeg, miasto zapewni wam także pozaplażowe rozrywki. A właściwie dwa miasta, bo tuż obok coraz bardziej kurortowego Świnoujścia, po drugiej stronie granicy leży jeszcze bardziej kurortowe Ahlbeck. W obydwu miejscowościach infrastruktura kierowana do rodzin jest dość bogata, a świetne miejsca spacerowe to zarówno deptak w Świnoujsciu, jak i promenada w Ahlbeck. Po niemieckiej stronie granicy wrażenie robią kameralne pensjonaty w stylu retro i drewniane molo. W Świnoujściu zaś chyba nigdy nie znudzą się spacery do wiatraka i oglądanie ruchu ogromnych statków u wejścia do portu. Jest też cała masa sezonowych wystaw, między innymi militarnych.

Jastarnia

Molo w Jastarni. Fot. Marcin Maziarz
Molo w Jastarni. Fot. Marcin Maziarz

Klimatu Półwyspu Helskiego nie da się podrobić, dlatego jeżeli chcecie oswajać dzieci ze wszystkim co towarzyszy kulturze kitesurfingu i windsurfingu, Jastarnia będzie dobrym wyborem. To miasto, w którym kite kwitnie – wystarczy wybrać się na spacer na molo, by w wietrzny dzień obserwować dziesiątki, a czasem i setki latawców na niebie. Jastarnia zachowuje przy tym atuty miejscowości przyjaznej rodzinie z przystępną infrastrukturą noclegową i gastronomiczną oraz przyjemnymi plażami od strony morza. To także świetny punkt wypadowy do Helu (fokarium, port, latarnia morska, muzeum wojskowe, Cypel Helski) i na całodzienną wycieczkę do Trójmiasta – nie samochodem, lecz statkiem odpływającym z portu w Jastarni lub w Helu. Po Półwyspie łatwo można poruszać się rowerem lub pociągiem (ze stacji wszędzie blisko).

Krynica Morska

Mierzeja Wiślana w okolicy Krynicy Morskiej. Fot. Marcin Maziarz
Mierzeja Wiślana w okolicy Krynicy Morskiej. Fot. Marcin Maziarz

Mierzeja Wiślana wyraźnie odróżnia się od innych części polskiego wybrzeża. Owszem, są nowoczesne apartamentowce, ale nadal możesz poczuć się tu jak na swoich pierwszych wakacjach. To miejsce, w którym dziś możemy pokazać dzieciom, jak wypoczywaliśmy, kiedy sami byliśmy dziećmi – wystarczy pojechać do Piasków, ostatniej, malutkiej miejscowości przed granicą z Rosją. Krynica Morska to największa miejscowość na Mierzei. Znajdziecie tu stosunkowo szerokie plaże i wszystko to, czego oczekuje się od nadmorskiej miejscowości. Bez ekstrawagancji, ale da się przyjemnie spędzić tydzień albo dwa. To także dobry punkt wypadowy do Trójmiasta – tym razem samochodem. Po drodze warto zahaczyć o Wyspę Sobieszewską. Atrakcją jest także dojeżdżająca do Sztutowa żuławska wąskotorówka. Ale kto wie, być może to ostatnie wakacje, w czasie których zobaczycie Mierzeję Wiślaną w jej naturalnym kształcie – bez przekopu.

Marcin Maziarz
Wydawca Magazynu67. Zakochany w regionie nad Gwdą i Notecią oraz w Pojezierzu Wałeckim. Ceniący i chętnie odwiedzający krainy nieco dalsze: Pojezierza: Drawskie i Szczecineckie, Kaszuby i wybrzeże Bałtyku ze szczególną atencją dla Półwyspu Helskiego i Zatoki Puckiej. Uzależniony od poszukiwania miejsc, w których jeszcze go nie było, od słuchania ludzi, którzy mają coś do powiedzenia i od spisywania historii, które mają sens. Do tej listy rodzina dodałaby jeszcze „weź, nie rób już tylu zdjęć”. Od czasu do czasu pokazuje się w TV Asta. Prywatnie tata dwóch synów i niemąż jednej nieżony.