Zabawa na placu zabaw. Fot. Chroma Stock
Zabawa na placu zabaw. Fot. Chroma Stock
Blisko

4 najciekawsze place zabaw w regionie

W poszukiwaniu miejsc atrakcyjnych dla kilkulatka, rodzinnie przemierzyliśmy setki kilometrów lokalnych dróg w poszukiwaniu ciekawych placów zabaw w okolicy Piły. Wiadomo – nawet jeżeli da się już przekonać do obrania nowego kierunku, kiedy tylko na horyzoncie pojawi się plac zabaw, trzeba go przynajmniej sprawdzić.

Tekst ukazał się w nr 1 Rodzinnego Magazynu67.

Są ich dziesiątki. Starsze, nowsze, lepiej i gorzej utrzymane. Najczęściej na osiedlach, ale coraz częściej także w miejscach, w których mogą być uznane za stworzone dla trochę szerszej grupy niż mieszkańcy najbliższych bloków. Place zabaw zawsze przyciągają dzieci i bywają miejscem przymusowego pobytu dla dorosłych. Ale są też place zabaw trochę ciekawsze niż zestaw standardowy: huśtawka, bujaczki w kształcie piesków/koników, piaskownica i ewentualnie karuzela. Gdzie ich szukać? Oto subiektywne zestawienie najciekawszych placów zabaw w regionie.

Płotki

Plac zabaw na Płotkach w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Plac zabaw na Płotkach w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Płotki to w Pile domyślny wybór, jeżeli ktoś proponuje „a może pojedziemy nad jezioro?”. Przynajmniej dla większości. Największa plaża w regionie zachęca do rozłożenia koca, kiedy tylko temperatura przekroczy 10°C, a słońce utrzyma się przez jedno popołudnie. Ale Płotki to także miejsce dobrze znane lokalnym rodzicom – od kilku lat można tam korzystać z dużego, dobrze wyposażonego placu zabaw. To miejsce oddalone od miasta i poza dwoma wakacyjnymi miesiącami, nie jeździ tam komunikacja miejska. I można to zaliczyć na plus, bo przez zdecydowaną większość roku panuje tu święty spokój. Poza sezonem w środku tygodnia cały plac zabaw najczęściej można mieć dla siebie, a nawet jeżeli zdarzy się tak, że w tym samym czasie znajdzie się w Pile druga rodzina hipsterów, która również wpadnie na genialny pomysł zabrania dziecka na plac zabaw trzy kilometry za obwodnicą, to dzieciaki i tak będą miały dla siebie tyle przestrzeni, że mogą nawet nie zamienić słowa. W sezonie to również doskonałe miejsce, w którym z dzieckiem można spędzić godzinkę, dwie, względnie pięć, bo zaraz obok placu zabaw są lody i wszystko to, na co dzieci są skłonne wyciągnąć z ojcowskiej kieszeni ostatni grosz, a jeżeli w końcu zauważą, że nie ma piaskownicy, to trzydzieści metrów dalej jest plaża.

Dlaczego to ciekawy plac zabaw? Znajduje się nad jeziorem, przy największej plaży w regionie. Jeszcze w granicach miasta, ale ponad trzy kilometry od obszaru zabudowanego. To sprawia, że poza sezonem jest tam zawsze pusto – cały plac zabaw najczęściej można mieć dla siebie.

Trzcianka – nad Jeziorem Sarcz

Plac zabaw na plaży nad Jeziorem Sarcz w Trzciance. Fot. Marcin Maziarz
Plac zabaw na plaży nad Jeziorem Sarcz w Trzciance. Fot. Marcin Maziarz

Jego wyposażenie – przynajmniej w części dla młodszych dzieci – może nie powala, za to miejsce, w którym został urządzony, jest wymarzone. To plac zabaw na plaży. Dosłownie. Huśtawki, zjeżdżalnia, karuzela – wszystko znajduje się na plaży, tuż nad jeziorem Sarcz. Ale plac zabaw to dopiero początek, bo tuż obok powstał park linowy. Podesty znajdują się niżej niż 50 centymetrów, dlatego wszystkie przeszkody są dostępne także dla mniejszych dzieci. Korzystanie z parku jest bezpłatne, ale nie jest on nadzorowany, dlatego zapewnienie bezpieczeństwa leży po stronie opiekunów. A kiedy piasek, huśtawki i park linowy się znudzą, można iść na spacer wzdłuż alejek Parku Ryb Słodkowodnych. Zresztą można w nim zobaczyć nie tylko makiety ryb, ale także grzybów i leśnych zwierząt (dzik, jeleń). Plaża z placem zabaw jest dostępna z dwóch parkingów – przy szosie Trzcianka – Wałcz oraz z wjazdem od osiedlowej ulicy Piotra Skargi. Na tym pierwszym funkcjonuje sezonowa gastronomia.

Dlaczego to ciekawy plac zabaw? Plaża, park linowy, Park Ryb Słodkowodnych… Z młodszymi dziećmi można tam spędzić sporo czasu.

Ujście – na Górnym

Plac zabaw na Osiedlu Górnym w Ujściu. Fot. Marcin Maziarz
Plac zabaw na Osiedlu Górnym w Ujściu. Fot. Marcin Maziarz

Plac zabaw z widokiem – można rzec. Znajduje się w najwyższym punkcie w Ujściu – tuż pod wieżą widokową, na samym końcu Osiedla Górnego. Z tarasu wieży rozciąga się widok na Dolinę Noteci, a najbliższy krajobraz zdominował komin huty szkła. Wieża jest stosunkowo rzadko uczęszczaną atrakcją nawet w sezonie (a szkoda), a to sprawia, że z naprawdę dobrze wyposażonego placu zabaw korzystają głównie młodsi mieszkańcy osiedla. W praktyce oznacza to, że chyba zawsze jest tam pusto albo prawie pusto. Dodatkowa atrakcja dla najmłodszych, to rzeźby z metalu, przypominające przerośnięte pojazdy i imitacje armat, stojące między blokami. Jest nawet osiedlowa fontanna.

Dlaczego to ciekawy plac zabaw? Jest dobrze wyposażony, położony na uboczu i chyba zawsze pusty (przynajmniej nam chyba tylko raz udało się tam spotkać inne dzieci). Z tarasu wieży rozciąga się widok na Dolinę Noteci, a między blokami można obejrzeć metaloplastykę w formach interesujących najmłodszych.

Nakielno

Plac zabaw nad Jeziorem Bytyń Wielki w Nakielnie. Fot. Marcin Maziarz
Plac zabaw nad Jeziorem Bytyń Wielki w Nakielnie. Fot. Marcin Maziarz

To najmniejszy plac zabaw na tej liście, i kto wie czy nie najatrakcyjniejszy. Przynajmniej latem. Żeby do niego trafić, trzeba jechać wzdłuż brzegu Bytynia, kierując się do Tawerny Pod Sielawą. Przed tawerną (czynną tylko w sezonie) zostawiamy samochód i schodzimy pieszo na dół. Tam na najmłodszych czeka plac zabaw (tor przeszkód) ze zjeżdżalnią… prosto do wody. Taka atrakcja, nawet jeżeli w wodzie ląduje się tylko nogami. Jest też czysty piasek (świeżo wysypany). Plac jest dobrze utrzymany, dookoła spora trawiasta plaża i ławki. I mimo nienajwiększych rozmiarów, zjeżdżalnia z której da się wylądować w wodzie, jest największą zaletą tego miejsca. Przynajmniej z punktu widzenia dzieci. Są też ogólnodostępne pomosty i czysta woda, a w sezonie – widok na jachty kołyszące się na wodzie i kameralna przystań (tam nie wchodzimy). Poza sezonem jest cicho, spokojnie i – najczęściej – żywej duszy. Miejsce, w którym da się odpocząć.

Dlaczego to ciekawy plac zabaw? Zjeżdżalnia do wody. Więcej nie trzeba.

A jeżeli lubisz Rodzinny Magazyn67, polub go także na Facebooku:

[efb_likebox fanpage_url=”Rodzinny67″ box_width=”700″ box_height=”” locale=”pl_PL” responsive=”1″ show_faces=”1″ show_stream=”0″ hide_cover=”0″ small_header=”0″ hide_cta=”0″ animate_effect=”fadeIn” ]

Marcin Maziarz
Wydawca Magazynu67. Zakochany w regionie nad Gwdą i Notecią oraz w Pojezierzu Wałeckim. Ceniący i chętnie odwiedzający krainy nieco dalsze: Pojezierza: Drawskie i Szczecineckie, Kaszuby i wybrzeże Bałtyku ze szczególną atencją dla Półwyspu Helskiego i Zatoki Puckiej. Uzależniony od poszukiwania miejsc, w których jeszcze go nie było, od słuchania ludzi, którzy mają coś do powiedzenia i od spisywania historii, które mają sens. Do tej listy rodzina dodałaby jeszcze „weź, nie rób już tylu zdjęć”. Od czasu do czasu pokazuje się w TV Asta. Prywatnie tata dwóch synów i niemąż jednej nieżony.